Dawid Andres

Urodzony w Gorzowie Wielkopolskim podróżnik, prezenter telewizyjny i kierowca ciężarowy. Porzucił studia i pracował na międzynarodowych statkach pasażerskich, zdobywając pierwsze doświadczenia w podróżowaniu, a następnie wyemigrował do Stanów Zjednoczonych, gdzie pracował jako kierowca ciężarówki i poznał swoją przyszłą żonę. W latach 2015-2016 wraz z bratem przyrodnim Hubertem Kisińskim odbył wyprawę przez Amerykę Południową, podczas której przemierzyli Andy na rowerach górskich, a następnie spłynęli na rowerach wodnych rzekami Amazonki aż do Oceanu Atlantyckiego. Przedsięwzięcie, uznawane za pionierskie, zostało opisane w książce Piotra Chmielińskiego „Rowerem po Amazonce. Bracia Dawid Andres i Hubert Kisiński w podróży po największej rzece świata” (2017) i nagrodzone Kolosami w kategorii za najlepszy wyczyn, przyznawanymi podczas Ogólnopolskich Spotkań Podróżników, Żeglarzy i Alpinistów w Gdyni, największego festiwalu podróżniczego w Europie. Wtedy też został zauważony przez producentów telewizyjnych, którzy zaproponowali mu realizację własnego programu. W latach 2017–2022 prowadził program „Ciężarówką przez Stany” na TVN, a następnie kolejne serie podróżnicze realizowane m.in. wzdłuż Route 66, w Wietnamie, Indonezji, Afryce, RPA, Australii, Indiach, Malezji i Chile. Był także gospodarzem programów „Na tropie dzikich zwierząt” (2021–2023) oraz „Dawid Andres z buta” (2021).

 

 

 

 

Dawid Andres z „Ciężarówką przez Stany” w Radzyniu

Już 7 maja 2026 roku (czwartek) o godzinie 18:00 w Hotelu Restoria w Radzyniu Podlaskim (ul. Budowlanych 1B) odbędzie się jubileuszowa, 60. edycja „Radzyńskich Spotkań z Podróżnikami”, której gościem będzie Dawid Andres – podróżnik i prezenter telewizyjny, szeroko znany widzom przede wszystkim z popularnego programu „Ciężarówką przez Stany”.

 

 

Tego samego dnia, wcześniej – o godzinie 17:00 – Dawid Andres odsłoni swoją pamiątkową tabliczkę na Skwerze Podróżników w Radzyniu Podlaskim. Wydarzenie ma charakter otwarty i wstęp na nie jest wolny.

To właśnie ten program przyniósł mu ogólnopolską rozpoznawalność i sympatię widzów. Przez kilka lat Dawid Andres przemierzał Stany Zjednoczone za kierownicą ciężarówki, pokazując nie tylko spektakularne krajobrazy, ale też codzienne życie kierowcy, realia pracy na amerykańskich drogach oraz spotkania z ludźmi z różnych kultur. Autentyczność, poczucie humoru i ogromna ciekawość świata sprawiły, że szybko stał się jedną z najbardziej charakterystycznych postaci polskich programów podróżniczych – powiedział Robert Mazurek, pomysłodawca i organizator „Radzyńskich Spotkań z Podróżnikami”. Sukces „Ciężarówką przez Stany” otworzył mu drzwi do kolejnych produkcji realizowanych w różnych częściach globu, m.in. wzdłuż Route 66, w Wietnamie, Indonezji, Afryce, RPA, Australii, Indiach, Malezji i Chile.

Podczas spotkania w Radzyniu Podlaskim uczestnicy poznają jednak historię, od której wszystko się zaczęło – niezwykłą i pionierską wyprawę przez Amerykę Południową. Zainspirowany książką o Piotrze Chmielińskim, Dawid Andres postanowił dokonać rzeczy, która dla wielu wydawała się niemożliwa. Wraz ze swoim młodszym bratem, Hubertem Kisińskim, wyruszył w podróż wzdłuż Amazonki. W ciągu pół roku pokonali dwa tysiące kilometrów przez góry oraz ponad sześć tysięcy kilometrów wodami rzeki, poruszając się na specjalnych rowerach.

Amazonka okazała się nie tylko zachwycająca, ale i bezwzględna – z rwącym nurtem, ogromną deltą i falami przypominającymi ocean. Każdy dzień przynosił nowe wyzwania: od walki z żywiołem i własnymi słabościami po niebezpieczne spotkania z piratami. Mimo to udało się – bracia jako jedni z pierwszych na świecie przepłynęli całą Amazonkę, od źródła do ujścia, na rowerach amazońskich.
To właśnie ta wyprawa odmieniła życie Dawida Andresa i sprawiła, że trafił do telewizji – prosto z Amazonki. Podczas spotkania opowie nie tylko o ekstremalnej podróży, ale także o kulisach swojej pracy przy programie „Ciężarówką przez...” oraz o tym, jak wygląda życie w drodze, gdy kamera gaśnie.

Jubileuszowa edycja „Radzyńskich Spotkań z Podróżnikami” zapowiada się więc jako wyjątkowe wydarzenie pełne emocji, inspiracji i niezwykłych historii. To doskonała okazja, by spotkać człowieka, który zamienił marzenia w rzeczywistość i pokazał, że świat stoi otworem dla tych, którzy mają odwagę po niego sięgnąć.

Bilety na spotkanie dostępne są online na stronie KupBilecik.pl: https://www.kupbilecik.pl/imprezy/203670/Radzyń+Podlaski/Dawid+Andres/

Informacje dodatkowe można uzyskać pod nr tel. 606-234-320 – Robert Mazurek.

Organizatorem wydarzenia jest Radzyńskie Stowarzyszenie „Podróżnik”, a patronat medialny nad spotkaniem sprawują: ogólnopolski magazyn „Kontynenty”, „Turysta PTTK”, TVP3 Lublin, Radio Lublin, Katolickie Radio Podlasie, „Dziennik Wschodni”, „Echo Katolickie”, „Słowo Podlasia”, „Wspólnota Radzyńska”, „Informator Powiatowy” oraz portale: Lublin112.pl, Podlasie24.pl, Podlaski.info, RadzynInfo.pl i Kocham Radzyń Podlaski.

To będzie wieczór, który przeniesie uczestników zarówno na bezkresne amerykańskie autostrady, jak i w sam środek dzikiej Amazonii – i z pewnością na długo pozostanie w pamięci.

 

Data publikacji: 21.04.2026 r.

 

 

Amazonka, ciężarówki i marzenia

Gościem 60. edycji „Radzyńskich Spotkań z Podróżnikami” był Dawid Andres. Podróżnik znany z programu „Ciężarówką przez Stany” opowiadał nie tylko o ekstremalnej wyprawie rowerem przez Amazonkę, ale także o życiu, które zmieniły marzenia, przypadki i odwaga do podjęcia ryzyka. Były wzruszenia, śmiech, opowieści o piratach, dżungli i braterskiej więzi, która pomogła przetrwać jedną z najtrudniejszych ekspedycji.

 

 

Radzyń Podlaski po raz kolejny stał się miejscem spotkania miłośników podróży i niezwykłych historii. 7 maja 2026 roku odbyła się jubileuszowa, 60. edycja „Radzyńskich Spotkań z Podróżnikami”. Bohaterem wydarzenia był Dawid Andres – kierowca ciężarówki i prezenter telewizyjny znany m.in. z programu „Ciężarówką przez Stany”, który od lat inspiruje ludzi swoimi wyprawami i autentycznością.

Wydarzenie rozpoczęło się na Skwerze Podróżników, gdzie podróżnik odsłonił swoją symboliczną tabliczkę upamiętniającą wizytę w Radzyniu Podlaskim. Było to już 25. takie wyróżnienie z charakterystycznym motywem niedźwiedziej łapy, nawiązującym do herbu miasta.

– Jestem bardzo wzruszony. W końcu zostałem doceniony jako podróżnik, a nie celebryta – powiedział. Otrzymał również pamiątkowy medal „Radzyńskich Spotkań z Podróżnikami”.

Siedem lat starań

Jak przyznał Robert Mazurek, prezes Radzyńskiego Stowarzyszenia „Podróżnik”, zaproszenie Dawida Andresa do Radzynia nie było łatwe. – Pierwszy raz napisałem do niego ponad siedem lat temu. W końcu się udało – podkreślił.

Wieczorne spotkanie autorskie odbyło się w Hotelu Restoria. Sala wypełniła się mieszkańcami, którzy przyszli posłuchać opowieści o świecie, przygodzie i ludzkiej determinacji. Andres szybko nawiązał kontakt ze słuchaczami, a jego opowieść odbiegała od klasycznej prezentacji podróżniczej. Była raczej osobistą historią człowieka, który przez lata szukał swojego miejsca i sensu życia.

Jak wspominał, jego pasja narodziła się już w dzieciństwie, gdy jako ministrant oglądał zdjęcia przesyłane z Madagaskaru przez jednego z księży misjonarzy. – Patrzyłem na te fotografie i marzyłem o świecie. Myślę, że wtedy to wszystko zakorzeniło się w mojej głowie – przyznał.

Później wyjechał do pracy na statkach pasażerskich, a potem pracował na budowie w Chicago. Tam poznał swoją przyszłą żonę, z którą zaczął podróżować po świecie. Jednocześnie przyznawał, że mimo kolejnych doświadczeń wciąż towarzyszyło mu poczucie niedosytu. – Zawsze mi czegoś brakowało. Mama mówiła, że wciąż biegam, czegoś szukam i tak naprawdę nie wiem, czego chcę od życia – wspominał.

Z czasem coraz wyraźniej dojrzewało w nim pragnienie zrealizowania największego marzenia. – Chciałem przeżyć Amazonkę – przygodę, z której jestem najbardziej dumny. To ona zmieniła moje życie i uczyniła mnie lepszym człowiekiem – podkreślał.

Dawałem sobie 50% szans

Wszystko zaczęło się od książki Joe Kane „Z nurtem Amazonki”, w której autor opisał pionierską wyprawę Piotra Chmielińskiego kajakiem przez Amazonkę – od źródeł rzeki aż po jej ujście do Atlantyku. – Kiedy przeczytałem tę książkę, zwariowałem. Powiedziałem sobie: to jest właśnie to, co chciałbym zrobić – wspominał Andres.

Wtedy podjął decyzję o wyprawie. Jak podkreślał, Amazonka od początku była dla niego marzeniem, ale jednocześnie ogromnym ryzykiem, którego miał pełną świadomość. Dawał sobie 50% szans na powrót. Zanim jednak wyruszył, zabrał rodzinę w miesięczną podróż z Arizony na Alaskę. – Nie powiedziałem tego żonie, ale potraktowałem to jako ostatnie wakacje z bliskimi i w pewnym sensie pożegnanie na wypadek, gdyby coś się nie udało – przyznał.

W sumie do eskapady „Rowerem po Amazonce” przygotowywał się dwa lata. Wraz z bratem Hubertem Kisińskim wyruszył w nią w 30. rocznicę pierwszego przepłynięcia Amazonki od źródła do ujścia przez Piotra Chmielińskiego. Podróżnicy zdecydowali się jednak na wyjątkową formę ekspedycji – nie kajakiem, jak ich poprzednicy, lecz na specjalnie skonstruowanych „rowerach amazońskich”, łączących cechy roweru i katamaranu.

Wystartowali z peruwiańskiej miejscowości Camaná położonej wysoko w Andach. Najpierw pokonywali górskie szlaki, a po dotarciu do Atalaya przesiedli się na specjalnie skonstruowane „rowery amazońskie”.

W ciągu pół roku bracia pokonali około 8 tys. km – 2 tys. km przez góry i ponad 6 tys. km wodami Amazonki. Wyprawa prowadziła przez trzy państwa i wyjątkowo niebezpieczne regiony związane z handlem narkotykami.

Piraci, dżungla i walka o przetrwanie

Amazonka w relacji Dawida Andresa nie była egzotyczną pocztówką z tropików, lecz żywiołem, który nie wybacza błędów. – Rzeka jest bardzo trudna. To nie jest tak, że ludzie nie próbowali jej przepłynąć. Próbowali, ale albo zginęli, albo zostali postrzeleni – mówił.

Podróżnicy wielokrotnie znajdowali się w niebezpieczeństwie. Wspominał spotkania z amazońskimi piratami, napady w dżungli i sytuacje, w których od tragedii dzieliły ich sekundy.

Jedna z najbardziej dramatycznych historii wydarzyła się w tzw. czerwonej strefie kontrolowanej przez handlarzy kokainą i plemiona Asháninka. – Jeden z Indian znalazł w mojej apteczce skalpel i oskarżył nas, że przyjechaliśmy porywać dzieci na organy. Pomyślałem wtedy: jesteśmy w środku dżungli, nie mamy żadnej szansy na ucieczkę – opowiadał. Ostatecznie sytuację udało się załagodzić, a podróżnicy nawet zrobili sobie wspólne zdjęcie z napastnikami, które obiegło media z żartobliwym podpisem: autor „trzeci bandyta”.

Nie brakowało też spotkań z piratami rzecznymi w Brazylii. – Kazali nam stanąć z rękami za głową, pytali o narkotyki. Żeby rozluźnić atmosferę zapytałem ich, czy mają piwo albo narkotyki dla nas. Zaczęli się śmiać i odpłynęli – opowiadał z uśmiechem.

Braterska wyprawa i drugie życie

Najbardziej poruszającym momentem spotkania była opowieść o relacji z bratem Hubertem. Dawid Andres przyznał, że początkowo miał jechać z innym partnerem, jednak ten zrezygnował tuż przed wyprawą. Wtedy zadzwonił Hubert, który przez wiele lat zmagał się z uzależnieniem od narkotyków. – Brał przez 12 lat. Powiedziałem mu kiedyś, że jeśli naprawdę będzie chciał wyjść z tego bagna, to zawsze może na mnie liczyć – mówił wyraźnie wzruszony podróżnik.

Wyprawa stała się dla jego brata symbolicznym nowym początkiem. – Amazonka nas zbliżyła. Dopiero tam go poznałem. To naprawdę dobry człowiek – podkreślał.

Podczas sześciomiesięcznej podróży żyli niemal wyłącznie na rzece – na swoich amazońskich rowerach gotowali, odpoczywali. Zdarzało się, że przez wiele dni nie spotykali żadnych ludzi. – Wieczorem dobijaliśmy do brzegu, Hubert maczetą wycinał drogę w trawie, rozbijaliśmy namiot i rano ruszaliśmy dalej – wspominał Andres.

Choć samotność i trudne warunki były codziennością, kluczowe okazały się spotkania z ludźmi, gdy już się pojawiali. Jak podkreślał podróżnik, potrafili zjednywać sobie mieszkańców Amazonii uśmiechem, humorem i otwartością.

– Podróżowanie to też sztuka rozpoznawania ludzi. Czasem trzeba zaryzykować i zaufać drugiemu człowiekowi. Jak napisał Piotr Chmieliński w książce „Rowerem po Amazonce. Bracia Dawid Andres i Hubert Kisiński w podróży po największej rzece świata”, mieliśmy z Hubertem radar do tych właściwych osób – opowiadał, przyznając, że coś w tym jest, bo zdarzało się, że wchodzili w miejsca, które nie dawały poczucia bezpieczeństwa, ale potrafili też wyczuć, gdzie zostaną dobrze przyjęci.

– Hubert mówił: „Dawid, to nie tu, płyniemy dalej”. I rzeczywiście płynęliśmy dalej, aż trafialiśmy na fantastycznych ludzi – relacjonował.

W takich miejscach budowali relacje, uczestniczyli w codziennym życiu mieszkańców, tańczyli, świętowali i wspólnie spędzali czas. Jedno z takich spotkań przypadło nawet na Boże Narodzenie spędzone w kolumbijskiej wiosce. – Kupiliśmy choinkę, lampki, a na opakowaniu był napis „Made in Poland”. W środku Amazonii zrobiło to na mnie ogromne wrażenie – wspominał.

Z czasem – jak podkreślał Andres – więź z Amazonką i ludźmi stała się czymś kluczowym dla przetrwania.

– Indianie mówią, że jeśli naprawdę pokochasz Amazonkę, ona ci się odwdzięczy. I my ją pokochaliśmy. Tak mocno, że uratowało nam to życie – przyznał.

Największe osiągnięcie

Choć dziś Dawid Andres kojarzony jest przede wszystkim z telewizją i programem „Ciężarówką przez...”, podczas spotkania wielokrotnie podkreślał, że największym osiągnięciem jego życia pozostaje wyprawa przez Amazonkę. – Wyruszyłem w nią, żeby znaleźć to, czego szukałem. Hubert natomiast chciał przeżyć piękną przygodę, ale też odbić się od dna. Nigdzie tego nie zgłaszaliśmy, nie relacjonowaliśmy w social mediach. Zresztą nie miałem nawet wtedy telefonu. To Piotr Chmieliński nas wypromował, publikując materiały m.in. w „National Geographic”, a następnie opisując całą historię w książce „Rowerem po Amazonce. Bracia Dawid Andres i Hubert Kisiński w podróży po największej rzece świata”. Gdyby nie on, nikt by się o tej ekspedycji nie dowiedział – mówił Andres.

Kilka dni po zakończeniu wyprawy bracia pojawili się na Ogólnopolskich Spotkaniach Podróżników, Żeglarzy i Alpinistów w Gdyni. To największy festiwal podróżniczy w Europie. – Siedzieliśmy na sali wśród kilku tysięcy ludzi i nagle usłyszeliśmy, że dostajemy „Kolosa” w kategorii „Wyczyn Roku 2015”. Cieszyliśmy się jak dzieci – wspominał.

Po festiwalu otrzymał propozycję stworzenia programu telewizyjnego. – Kiedy zapytano mnie, czy mam na niego pomysł, odpowiedziałem: pokażmy moje życie kierowcy ciężarówki i to, jak z tej perspektywy zwiedzam świat. I tak powstało „Ciężarówką przez...” – opowiadał o początkach pracy w telewizji.

Program okazał się ogromnym sukcesem i został przetłumaczony na wiele języków.

Najważniejsza jest droga

Spotkanie w Radzyniu było jednak czymś więcej niż relacją z ekstremalnej wyprawy. Andres dużo mówił o życiu, spełnianiu marzeń i szukaniu własnej drogi. Wspominał początki podróżniczej pasji, m.in. pracę na statkach pasażerskich. To doświadczenie całkowicie zmieniło jego sposób patrzenia na świat. To właśnie tam nauczył się języków obcych, poznał ludzi z różnych krajów i po raz pierwszy zobaczył, jak wygląda życie poza Polską. – Zrozumiałem też, że wszyscy jesteśmy tacy sami. Różnią nas tylko kolor skóry, religia i polityka – stwierdził.

Szczególnie mocno wybrzmiały jego refleksje na temat podróżowania i życia. Andres podkreślał, że to właśnie Amazonka najbardziej go zmieniła i nauczyła patrzeć na świat z większym spokojem.

– Amazonka bardzo mnie ukształtowała. Zrozumiałem, że w przygodzie najpiękniejsza jest sama droga, którą pokonujemy, bo koniec to już koniec. Tak samo dziś podchodzę do życia. Nie wybiegam już w przyszłość i nie szukam ciągle czegoś nowego. Jestem spokojny. Mogę powiedzieć, że gdybym jutro miał umrzeć, odszedłbym spełniony. Cieszę się każdą chwilą, tym, że żyję i mam wspaniałą rodzinę – podsumował.

Całość spotkania uzupełniały zdjęcia i nagrania z wyprawy. Publiczność żywo reagowała na kolejne historie – od dramatycznych opowieści o zagrożeniach po pełne humoru anegdoty z życia w dżungli.

Na zakończenie wieczoru Dawid Andres otrzymał pamiątkową karykaturę przygotowaną specjalnie dla gościa.

Po części oficjalnej uczestnicy jeszcze długo ustawiali się w kolejce po autografy, wspólne zdjęcia i krótką rozmowę z podróżnikiem. Dużym zainteresowaniem cieszyła się także książka Piotra Chmielińskiego „Rowerem po Amazonce. Bracia Dawid Andres i Hubert Kisiński w podróży po największej rzece świata”, opisująca niezwykłą ekspedycję braci.

Jubileuszowa, 60. edycja „Radzyńskich Spotkań z Podróżnikami” po raz kolejny pokazała, że mieszkańcy Radzynia Podlaskiego wciąż chcą słuchać prawdziwych historii – nie tylko o dalekich krajach, ale przede wszystkim o ludziach, którzy mają odwagę realizować marzenia mimo strachu, ryzyka i przeciwności losu.

Jolanta Krasnowska-Dyńka

 

 

Data publikacji: 14.05.2026 r.

 

 

obraz003
obraz004
obraz005
obraz006
obraz007
obraz008
obraz009
obraz010
obraz011
obraz014
obraz016
obraz017
obraz018
obraz019
obraz020
obraz021
obraz022
obraz023
obraz024
obraz025
obraz026
obraz027
obraz028
obraz029
obraz030
obraz031
obraz032
obraz033
obraz034
obraz035
obraz036
obraz037
obraz038
obraz039
obraz041
obraz042
obraz044
obraz045
obraz046
obraz047
obraz048
obraz049
obraz050
obraz051
obraz052
obraz053
obraz054
obraz055
obraz056
obraz057
obraz058
obraz060
obraz061
obraz062
obraz063
obraz064
obraz065
obraz066
obraz067
obraz070
obraz071
obraz072
obraz073
obraz074
obraz075
obraz076
obraz077
obraz078
obraz079
obraz080
obraz083
obraz085
obraz087
obraz088
obraz089
obraz090
obraz094
obraz095
obraz096
obraz097
obraz098
obraz099
obraz100
obraz101
obraz102
obraz103
obraz104
obraz105
obraz106
obraz107
obraz108
obraz110
obraz111
obraz112
obraz113
obraz114
obraz115
obraz116
obraz117
obraz118
obraz119
obraz120
obraz121
obraz122
obraz123
obraz124
obraz125
obraz126
obraz127
obraz128
obraz130
obraz131
obraz132
obraz133
obraz134
obraz135
obraz136
obraz137
obraz138
obraz139
obraz140
obraz141
obraz142
obraz143
obraz144
obraz145
obraz146
obraz147
obraz148
obraz149
obraz150
obraz151
obraz152
obraz153
obraz154
obraz155
obraz156
obraz157
obraz158
obraz160
obraz161
obraz162
obraz164
obraz165
obraz166
obraz168
obraz170
obraz171
obraz172
obraz173
obraz174
obraz175
obraz176
obraz177
obraz178
obraz179
obraz180
obraz181
obraz182
obraz183
obraz184
obraz185
obraz186
obraz188
obraz189
obraz190
obraz191
obraz193
obraz195
obraz199
obraz204
obraz207
obraz209
obraz210
obraz211
obraz212

 

 

 

 

Piotr Chmieliński
„Rowerem po Amazonce”

Rok wydania: 2017

 

 

Wyprawa niezwykła, bo Amazonka nie jest zwykłą rzeką. Prawie siedem tysięcy kilometrów przez góry i dżunglę. Nie jedno, ale dwa źródła. Ujście dwustukilometrową deltą do oceanu. Rwące bystrza. Fale, jak na oceanie. Uwielbiana równie mocno, jak nienawidzona. Ale niezmiennie fascynująca.

Przypadkowo, w trzydziestą rocznicę pierwszego przepłynięcia całej Amazonki, od źródła od ujścia, Dawid Andres i Hubert Kisiński wyruszyli w podróż z nurtem królowej rzek... na rowerach. Ale nie zwykłych rowerach. Na rowerach amazońskich.

Nieprzypadkowo, opowieść o przeżyciach braci, poznawaniu rzeki i ludzi, a przede wszystkim samych siebie, snuje Piotr Chmieliński – pierwszy w świecie człowiek, który przepłynął kajakiem Amazonkę. Wracając po trzydziestu latach na jej brązowe wody, wspólnie z Dawidem i Hubertem zmierza się z fenomenem Amazonki i ulega magicznemu wpływowi, który urzeka, a jednemu z braci ratuje życie.

Podróż rowerami po Amazonce została nagrodzona Kolosem 2015 w kategorii Wyczyn Roku.

Źródło: https://wydawnictwoagora.pl/